SEKRETARIAT RADY ZRZESZEŃ KATOLICKICH

ARCHIDIECEZJI WARSZAWSKIEJ

Miodowa 17/19, 00-246 Warszawa

tel. 22/531 71 60; www.radazrzeszen.mkw.pl ; e-mail: srzkaw@mkw.pl

 

KATECHEZA

Temat: Potomstwo Serca Bożego.

 

Czytanie z Listu Świętego Pawła Apostoła do Rzymian                       (Rz 4, 13. 16-18)

 

Bracia:
Nie od wypełniania Prawa została uzależniona obietnica dana Abrahamowi i jego potomstwu, że będzie dziedzicem świata, ale od sprawiedliwości uzyskanej przez wiarę.

Dlatego dziedzictwo przypada dzięki wierze, aby było z łaski i aby w ten sposób obietnica pozostała niewzruszona dla całego potomstwa, nie tylko dla potomstwa opierającego się na Prawie, ale i dla tego, które żyje dzięki wierze Abrahama. On to jest Ojcem nas wszystkich – jak jest napisane: «Uczyniłem cię ojcem wielu narodów» – przed obliczem Boga. Jemu on uwierzył jako Temu, który ożywia umarłych i powołuje do istnienia to, co nie istnieje.

On to wbrew nadziei uwierzył nadziei, że stanie się «ojcem wielu narodów», zgodnie z tym, co było powiedziane: «Takie będzie twoje potomstwo».

Oto słowo Boże.


Wstęp.

 

Przeżywamy obecnie miesiąc czerwiec, który w tradycji pobożności katolickiej poświęcony jest Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. W nabożeństwie tym przejawia się zmysł wiary ludu Bożego, który upatruje w Sercu Bożym źródło swego usprawiedliwienia przez wiarę, źródło życia i świętości oraz wiecznego zbawienia – czyli całego życia duchowego i nadziei wiecznej dzieci Bożych. Nabożeństwo do Najświętszego Serca Pana Jezusa w pewnym sensie posiada swoją kontynuację w nabożeństwie do Miłosierdzia Bożego. Miłosierdzie Boże bowiem jest źródłem „wody żywej”, „duchowym światłem” zalewającym świat, które po zmartwychwstaniu Pana Jezusa wypłynęło z Serca Bożego i dzięki któremu dokonuje się nowe narodzenie dzieci Bożych w sakramentalnym źródle łaski. Niniejsze rozważanie stanowi próbę uchwycenia duchowych skutków obydwu wyżej wymienionych nabożeństw w życiu duchowym chrześcijan. Ujmując niniejsze rozważania w skrócie można powiedzieć, że Serce Boże przebite ze grzechy stanowi źródło tożsamości duchowej chrześcijan – określa kim duchowo jest wierzący w Chrystusa. Natomiast Miłosierdzie Boże jest przyczyną duchowej przemiany i życia oraz działania wierzących w Chrystusa w świecie, stanowi źródło ich życia wewnętrznego i działania apostolskiego – źródło świadectwa miłości, składanego nieustannie przez chrześcijan.

 

  1. Jezus bierze na siebie nasze grzechy.

 

Nabożeństwa do Serca Bożego i do Miłosierdzia Bożego w swych modlitwach i związanych z nimi obrazach ukazują to, co dokonuje się w sercu, w całym życiu chrześcijanina w procesie usprawiedliwienia przez wiarę w Jezusa Chrystusa – jako jedynego Zbawiciela. Teologia opisuje owo usprawiedliwienie i jego skutki, a nabożeństwa ukazują jak ono jest przeżywane i realizowane w życiu duchowym. Dzięki nabożeństwom do Najświętszego Serca Pana Jezusa i do Miłosierdzia Bożego, które rozwinęły się dzięki objawieniom prywatnym, zbawcze dzieło Chrystusa i jego skutki zostały na powrót ożywione w wielkiej rzeszy wiernych Kościoła Rzymskokatolickiego – została ożywiona miłość w sercach wierzących. W ten sposób nabożeństwa te stają się dla wielu środkami formacji do świętości, środkami formacji do mistycznego zjednoczenia z Chrystusem.

Trzeba zawsze pamiętać, że objawienia prywatne, w tym przypadku objawienia dane św. Małgorzacie Marii Alacouqe i św. Faustynie Kowalskiej, nie dodają niczego do prawd wiary, do objawienia publicznego, które zakończyło się wraz ze śmiercią ostatniego z Apostołów. Są one dane przez Opatrzność Bożą w danym okresie historii zbawienia, aby ożywić kult, ożywić pobożność wierzących w Chrystusa, a dzięki temu rozpalić ich życie duchowe. Można powiedzieć, że objawienia Serca Bożego i Miłosierdzia Bożego zostały dane w czasie kiedy osłabła miłość chrześcijan, aby ją ożywić. Objawienia Najświętszego Serca Bożego dane św. Małgorzacie Marii Alacouqe dokonały się na początku epoki oświecenia, która nazywana jest epoką filozofów i rozumu. Ów świecki kult rozumu, kult człowieka wygasił miłość do Boga w sercach wielu chrześcijan. Dlatego potrzebne były właśnie takie objawienia, które ożywiają miłość. Później, na początku XX wieku, Jezus objawił się świętej Faustynie jako Król Miłosierdzia. Objawienie Miłosierdzia Bożego stanowi ostatnie wołanie Serca Bożego do oziębłej ludzkości, ludzkości tracącej wiarę, nadzieję i miłość.

Chrystus przychodząc do swoich uczniów po zmartwychwstaniu nie mówi im, że nic się nie stało. On pozdrawia ich słowami: „Pokój wam!” i jednocześnie pokazuje im swoje rany. Nie wyrzuca im ich grzechów, zdrady, ucieczki z Ogrodu Oliwnego, ale nie mówi też, że nic się nie stało. Stało się, są przecież ślady ran na Jego ciele, na Jego Sercu – On został ukrzyżowany, ale mocą Bożą zmartwychwstał. Słowa Jezusa „pokój wam!” można rozumieć jako: „kocham was, przebaczam wam wszystkie grzechy”. Apostołowie – jak powie sam Jezus jeszcze na Ostatniej Wieczerzy – wszyscy są czyści, z wyjątkiem Judasza, wszyscy są „wykąpani” w przebaczającym Miłosierdziu Boga. Potrzebują jedynie obmyć sobie nogi, co również czyni własnoręcznie Jezus (por. J 13, 1-11). On im przebaczył wszystkie grzechy z miłości, ale nie mówi, że nic się nie stało. Chrystus nie zakrywa ran po grzechach, po grzechu pierworodnym i po wszystkich innych grzechach, które są w duszy ludzkiej, aby Ojciec ich nie widział. On nie działa tylko zewnętrznie, jak opatrunek, który zakrywa ranę. Jezus bierze ludzkie grzechy na siebie. To znaczy, że On przemienia grzesznika wewnętrznie. Chrystus zamienia rany, które pozostawiły grzechy w ludzkim sercu, na swoje własne rany. Grzechowe rany stają się ranami Jego ciała, ranami Jego Najświętszego Serca. Po chrzcie świętym każdy wierzący w Chrystusa nosi w swojej duszy Jego rany.

Jezus rozmawiając z Samarytanką, mówi do niej, że woda życia, którą On jej da stanie się w niej źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu (por. 4, 14). Z ran grzechu, które dzięki przebaczeniu, dzięki Miłosierdziu Bożemu stały się ranami Chrystusa w naszym sercu, wypływa źródło wody życia, wypływa światło miłosierdzia. Dzięki tej wodzie mamy moc, aby skutecznie walczyć z naszymi grzechami. A nawet gdy popełnimy jakieś grzechy, to nie grozi już nam potępienie – jeśli tylko z żalem zwracamy się do Zbawiciela, ponieważ On żyje w nas, w nas są Jego Rany, a Chrystus nie może już być potępiony, nie może drugi raz umrzeć – bo On żyje zmartwychwstały, żyje wiecznie w nas, a my w Nim. Ponadto dzięki wodzie życia, która wypływa z miejsc po grzechach, które stały się ranami Chrystusa, możemy czynić miłosierdzie, miłość, dobro, które są w ten sposób owocami usprawiedliwienia, owocami miłosierdzia, którego dostąpiliśmy w Chrystusie. Przez rany Chrystusa zamieszkuje w nas Ojciec i Syn. Oni prawdziwie mają w nas mieszkanie ( por. J 14, 20, 23) i działają przez Ducha Świętego (por. J 14, 12, 26; 15, 26; 16, 7). W ten sposób mieszka w nas i działa Bóg w Trójcy Świętej Jedyny.

Powyższa przemiana nas w Chrystusa rozpoczyna się i dokonuje podczas chrztu, a dopełnia się w pozostałych sakramentach – kształtując w nas Chrystusa. Najpełniej widać ją w Eucharystii. Podczas Komunii Świętej Chrystus przemienia nas w siebie. Otrzymujemy Jego Ciało. Komunia święta posila nas duchowo, daje nam siłę do walki z grzechami i upodabnia wewnętrze do Chrystusa. Jak powie święty Paweł: „Nieustannie nosimy w sobie konanie Jezusa, aby życie Jezusa objawiło się w naszym śmiertelnym ciele” (2Kor 4, 10). Pomimo wszystkich cierpień zewnętrznych i wewnętrznych, pomimo ran grzechowych, utrapień, walk wewnętrznych, żyjemy, ponieważ Chrystus w nas żyje, ponieważ przyjmujemy Jego Najświętsze Ciało, które jest źródłem życia. Komunia Święta jest owocem z drzewa życia, z drzewa krzyża, które dzięki Miłosierdziu Bożemu, dzięki usprawiedliwieniu nas przez Chrystusa, stało się dla wszystkich wierzących drzewem życia. W Komunii Świętej Jezus jest obecny ze wszystkimi wierzącymi w Niego przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (por. Mt 28, 20). Dlatego wierzący w Niego przetrwają wszystko. Zabijają ich, lecz oni nie giną. Niekiedy upadają w grzechach, ale mocą łaski ciągle się podnoszą. Są oni opieczętowani Ranami Chrystusa na życie wieczne.

 

  1. Miłosierdzie źródłem tożsamości dzieci Bożych.

 

W Księdze Apokalipsy czytamy, że każdy ze zbawionych otrzyma biały kamyk, a na nim wypisane imię, które zna tylko on i Bóg (por. Ap 2, 17). Każdy odkupiony przez Chrystusa otrzymuje własną, nową tożsamość, bowiem imię w Piśmie Świętym oznacza tożsamość. Nie posiadać imienia to właściwie nie istnieć, nie liczyć się w oczach Bożych. Na przykład w ewangelicznej przypowieści o bogaczu i Łazarzu, bogacz nie jest wymieniony z imienia. Z imienia wymieniony jest tylko Łazarz. Nie wymienienie bogacza z imienia wiąże się z jego wiecznym potępieniem, wymazaniem go przez Boga z księgi życia (Łk 16, 19-31). Odnośnie zbawionych ważne jest podkreślenie, że każdy z nich ma własne imię, znane tylko temu, kto je otrzymuje od Boga.

Bóg kocha każdego człowieka w sposób osobisty, wyjątkowy. Nie kocha każdego tak samo, choć oczywiście kocha tą samą, nieskończoną miłością. Własne imię każdego ze zbawionych wynika właśnie z umiłowania go przez Boga na sposób osobisty. Miłość, miłosierdzie nadaje własną tożsamość każdemu z usprawiedliwionych. Owo różne, osobiste umiłowanie w jakimś sensie wiąże się z historią ziemskiego życia człowieka, z historią jego grzechu i miłosierdzia udzielonego mu przez Chrystusa, które zgładziło jego grzechy. Ostatecznym źródłem nowego stworzenia jest Miłosierdzie Boże. W życiu każdego ochrzczonego Bóg w Chrystusie w wyjątkowy dla każdej osoby sposób obdarza ją miłosierdziem. Każdy człowiek ma swoja historię grzechu, inny obraz ran, które pozostawiły grzechy w jego sercu, a przez to i inny obraz umiłowania go przez Boga, inny obraz ran Chrystusa. Przez przyjęcie miłosierdzia Bożego i przez odpowiedź miłosierdziem, miłością wobec bliźnich w każdym ze zbawionych kształtuje się jego własne nowe imię.

W świetle tego rozumowania łatwo jest pojąć słowa śpiewane w podczas Wigilii Paschalnej: „O błogosławiona wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel”. Bóg jest na tyle wszechmocny, że ze skutków grzechów ludzkich, nie z samych grzechów, ale z ich skutków, potrafi wyprowadzić jeszcze większe dobro. On w swym Miłosierdziu stwarza na nowo człowieka, stwarza go w Chrystusie. Piękno, łaska i dobro związane z nowym stworzeniem, przez usprawiedliwienie grzesznika w Miłosierdziu Bożym, czyni go jeszcze piękniejszym niż był on przed popełnieniem grzechu pierworodnego. Piękno i wartość każdego z odkupionych jest pięknem Chrystusa, który jest i żyje w duszy. Chrystus dał grzesznikowi własne życie, zamiast tego, które utracił on popełniając grzech pierworodny i wszystkie inne grzechy w ciągu ziemskiej pielgrzymki. Dlatego każdy wierzący w Chrystusa jako nowe stworzenie, żyje życiem Chrystusa, jest piękny pięknem Chrystusa, ma wartość obecnego w nim Chrystusa. Przez przebaczenie i przemianę grzeszników w Chrystusie, przez przemianę dokonująca się w Miłosierdziu Bożym, powstaje nowe potomstwo – potomstwo Najświętszego Serca Pana Jezusa, żyjące Miłością Bożą. Jest ono na wieki związane z Chrystusem i nosi miano przybranych braci i sióstr Chrystusa, przybranych w Chrystusie synów i córek Boga.

 

Ks. Ludwik Nowakowski

 

 

 

 

Akt osobistego poświecenia się Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

(wg św. Małgorzaty Marii Alacoque)

 

Panie Jezu Chryste!

Oddaję i poświęcam Twemu Najświętszemu Sercu moją osobę i całe moje życie, aby odtąd czcić, wielbić i miłować Twoje Serce dla nas na krzyżu włócznią żołnierza otwarte.

Mocno postanawiam należeć całkowicie do Ciebie i czynić wszystko z miłości ku Tobie, wyrzekając się tego, co się Tobie we mnie nie podoba.

Boskie Serce Jezusa!

Ty bądź moją miłością i drogą mojego życia.

Serce pełnie miłosierdzia!

Ratuj mnie przed atakami złych mocy, przed moją grzesznością i słabością, bo w Twojej nieskończonej dobroci pokładam całą moją ufność i nadzieję świętości.

Serce pełne miłości!

Przygarnij mnie do siebie i spraw, abym poznał Ojca.

Niech Twoja miłość – hojny dar Ducha Świętego – tak głęboko przeniknie moje serce, żebym zawsze pamiętał o Tobie i wiernie naśladował Ciebie.

Oby imię moje zostało zapisane w Tobie,

Serce mojego Boga i Pana, ponieważ bardzo pragnę, aby moim największym szczęściem i pełną radością było żyć i umierać jako Twój wierny sługa i apostoł.

Amen.

 

Warszawa, 1 czerwca 2018